Pixel Profit731 307 877

Polecenia to nie jest cały Twój rynek

Reszta szuka w Google — i trafia do kogoś innego. Buduję instalatorom magazynów energii system, który zamienia te wyszukiwania w telefony: landing z kalkulatorem dofinansowania, kampanię i skrzynkę zapytań, która pilnuje, żebyś oddzwonił pierwszy. Raz zbudowany — jest Twój.

Umów rozmowę
  • Landing + kampania + CRMZakres
  • 100/100 w PageSpeedLanding
  • Rozmawiasz ze mną, nie z handlowcemKontakt

Problem

„U nas klienci są z polecenia"

Słyszę to od prawie każdej firmy, z którą rozmawiam, i zwykle to prawda — polecenie jest najlepszym źródłem, jakie istnieje. Przychodzi człowiek już przekonany, nie targuje się i nie zbiera pięciu ofert. Problem w tym, że to nie jest cały rynek, tylko ta jego część, która trafiła do Ciebie sama. W tym samym czasie ktoś w Twojej okolicy wpisuje w Google „magazyn energii" i nazwę miasta. Nie zna Cię, nie ma kogo zapytać, więc dzwoni do pierwszej firmy, którą Google pokazał. Tego człowieka nie widzisz w żadnym zestawieniu — bo on nigdy do Ciebie nie zadzwonił. To nie jest wina Twojej roboty. To po prostu obszar, którym nikt się u Ciebie nie zajmuje, bo montaż jest ważniejszy.

Zakres

Co dostajesz

Jeden system, który działa od kliknięcia w reklamę do odebranego telefonu.

  • Landing pod konkretną reklamę

    Nagłówek powtarzający obietnicę z reklamy, kalkulator dotacji liczący na Twoich warunkach i klikalny telefon w każdym miejscu strony. Ładuje się w sekundę na telefonie.

  • Kalkulator, który nie zawyża kwot

    Pyta o system rozliczeń, bo limit potrafi się od niego różnić dwukrotnie. Wynik pokazuje od razu, bez chowania go za numerem telefonu. Wszystkie liczby programu potwierdzasz Ty, nie ja.

  • Kampanię wyceloną w intencję

    Frazy, po których ludzie realnie szukają dofinansowania, i komunikaty dopasowane do tego, co zobaczą po kliknięciu.

  • Skrzynkę zapytań, bo zlecenie bierze ten, kto oddzwoni pierwszy

    Nie ten, kto jest najtańszy, i nie ten, kto jest najbardziej znany. Człowiek, który właśnie wypełnił Twój formularz, w tej samej godzinie wypełnia jeszcze dwa. Każde zgłoszenie ma więc licznik czasu, który widać z daleka — nikt nie musi pamiętać ani przeglądać skrzynki między jednym montażem a drugim. Gdyby coś padło po drodze, lead i tak zostaje zapisany, a Ty dostajesz alert.

System od środka

Skrzynka zapytań, w której żaden lead nie ginie

Każde zgłoszenie z landingu ląduje tutaj — z licznikiem czasu od zgłoszenia, klikalnym numerem i historią kontaktu. Dostęp dostajesz w pakiecie, nie za osobną opłatą.

Pulpit CRM: alert o czterech zgłoszeniach czekających dłużej niż 15 minut, statystyki dnia i wykres napływu zapytań
Skrzynka zapytań na telefonie: lista zgłoszeń z licznikami czasu i przyciskiem połączenia

Zrzuty z działającego systemu — dane przykładowe.

  • Licznik widać z daleka

    Zgłoszenie, które czeka za długo, robi się czerwone i wskakuje na górę. Nikt nie musi pamiętać, że coś leży w skrzynce mailowej.

  • Klient wie, że oddzwonisz

    Zaraz po wysłaniu formularza dostaje SMS z potwierdzeniem. Ty masz czas zejść z dachu do telefonu — a on wie, czyj telefon zaraz zadzwoni.

  • Telefon jednym tapnięciem

    Numer wybierasz prosto ze skrzynki, a status i historia kontaktu zapisują się same. Zero przepisywania do zeszytu po godzinach.

Dowód

Na czym to sprawdziłem

Solaron Energia

Instalator z Wielkopolski, siedem lat na rynku, ocena 5,0 w Google. Pod nabór na przydomowe magazyny energii postawiłem lejek z kalkulatorem, który pyta o system rozliczeń — bo bez tego pytania część odwiedzających zobaczyłaby kwotę zawyżoną nawet dwukrotnie. Wynik pokazuje się od razu, numer zostawia się dopiero po nim. Możesz kliknąć i przejść przez ten kalkulator dokładnie tak, jak zrobi to klient tej firmy. Nie pokazuję Ci wyników kampanii, bo dopiero rusza — i nie będę udawał liczb, których jeszcze nie ma. Pokazuję rzemiosło.

Zobacz ten lejek na żywo →

Przebieg

Jak wygląda wdrożenie

  1. Rozmawiamy i oglądam, co masz

    Pytam, skąd dziś biorą się Twoje zapytania, i sprawdzam przy Tobie, na co jesteś widoczny w Google, a na co nie. Pokazuję działający system. Jeśli uznam, że u Ciebie to nie ma sensu, powiem to na tej rozmowie.

  2. Stawiam landing pod konkretną kampanię

    Kalkulator dotacji liczący na Twoich warunkach, wynik widoczny od razu, numer telefonu klikalny wszędzie. Ładuje się w sekundę na telefonie.

  3. Podpinam kampanię i CRM

    Zgłoszenie trafia prosto do skrzynki z powiadomieniem. Jeśli coś padnie po drodze, lead i tak zostaje zapisany, a Ty dostajesz alert.

  4. Pilnuję liczb i poprawiam

    Widzę, na którym kroku ludzie odpadają, i zmieniam to, co realnie kosztuje zgłoszenia. Bez raportów, których nikt nie czyta.

O mnie

Kto to robi

Nazywam się Michał Modrzejewski. Robię to sam — stronę, kampanię, pomiar i skrzynkę zapytań. To znaczy dwie rzeczy. Pierwsza: rozmawiasz zawsze ze mną, a nie z opiekunem klienta, który przekazuje sprawę dalej. Druga: biorę tylu klientów, ilu jestem w stanie obsłużyć porządnie, więc czasem trzeba poczekać na termin. Jeśli na rozmowie wyjdzie, że Twój problem leży gdzie indziej niż w lejku, powiem to zamiast sprzedawać.

Pytania

Częste pytania

Ile to kosztuje?

Zależy od tego, co trzeba zrobić — inaczej wygląda postawienie lejka od zera, a inaczej naprawienie tego, co już masz. Podam konkretną liczbę na rozmowie, kiedy zobaczę zakres. Nie podaję widełek z sufitu, bo albo Cię wystraszą, albo okażą się nieprawdziwe.

A jeśli nie przyniesie zapytań?

Na rozmowie umawiamy się na konkretną liczbę zapytań w pierwszych 60 dniach — wyliczoną z Twoich realnych danych, nie z sufitu. Jeśli jej nie dowiozę, prowadzę kampanię dalej bez abonamentu, dopóki nie dowiozę. Nie znam nikogo w tej branży, kto by tak robił. Robię to, bo wolę mieć jednego klienta, który mówi o mnie dobrze, niż dziesięciu, którzy mówią, że „coś tam było robione".

Czy to zadziała akurat u mnie?

Nie wiem, dopóki nie zobaczę Twoich kampanii i sposobu obsługi zgłoszeń. Na rozmowie powiem wprost, jeśli uznam, że problem leży gdzie indziej niż w lejku — na przykład w tym, że nikt nie oddzwania na czas.

Jak długo trwa wdrożenie?

Zależy od tego, co zastanę: inaczej wygląda budowa od zera, inaczej naprawa działającego lejka. Konkretny harmonogram dostaniesz na rozmowie, razem z zakresem — i tego harmonogramu się potem trzymam.

Kto to właściwie robi?

Ja. Nie podzlecam, nie mam działu obsługi klienta. Kod, treści i kampanię robię osobiście, więc rozmawiasz z osobą, która to zbudowała.

Co jeśli mam już stronę?

Zwykle nie trzeba jej ruszać. Landing kampanijny to osobna strona pod konkretną reklamę — Twoja strona firmowa robi co innego i najczęściej robi to dobrze.

Czy podpisuję coś na dłużej?

Nie. Landing i konfiguracja są Twoje. Jeśli po pierwszej kampanii uznasz, że dalej radzisz sobie sam — masz do tego pełne prawo i wszystko zostaje u Ciebie.

Rozmowa

Umów rozmowę

30 minut. Pokazujesz mi swoje kampanie i sposób obsługi zgłoszeń. Wychodzisz z dwoma–trzema konkretnymi poprawkami do wdrożenia — niezależnie od tego, czy zaczniemy współpracę.